poniedziałek, 23 lipca 2012

Steve Ballmer wysyła Office w chmury

Oprogramowanie, które wersję beta udostępniono wczoraj - czyli Office 2013 - będzie co prawda instalowane w systemie, ale prowadzący, zwołaną znienacka konferencję, Steve Ballmer już zapowiedział, że przyszłość Office znajduje się w chmurach. "To jest nowa generacja Office, w której podstawą są usługi. To wydanie od początku było tworzone jako rozwiązanie chmurowe" - tłumaczył szef Microsoftu.

Office 2013 ma być w pełni przystosowany do pracy na ekranach dotykowych - zarówno tych obsługiwanych wyłącznie palcami, jak i za pomocą stylusa (rysika). Oczywiście, Microsoft zapewnia, że równie wygodnie będzie się na nim pracowało wykorzystując tradycyjny zestaw mysz + klawiatura.


Ballmer zapowiedział, że nowy Office będzie preinstalowany na każdym urządzeniu wyposażonym w system Windows RT (czyli na tabletach z procesorami ARM). Na tę wersję - nazwaną Office Home and Student 2013 RT - będą składały się aplikacje Word, Excel, PowerPoint and OneNote.


Koncern będzie też wciąż oferował Office 365 - który będzie silnie zintegrowany z innymi usługami koncernu. W jego skład będą wchodziły aplikacje Word, Excel, PowerPoint, OneNote, Outlook, Publisher oraz Access.


Nowy Office 365 będzie dostępny w kilku wydaniach - m.in. Office 365 Home Premium (subskrybent otrzyma dodatkowo 20 GB przestrzeni dyskowej w usłudze Skydrive oraz pakiet 60 minut na połączenia głosowe w Skype), Office 365 Small Business Premium (biznesowa poczta e-mail, narzędzia do prowadzenia telekonferencji) oraz Office 365 ProPlus (przeznaczona dla dużych firm i korporacji). Co ważne, z chmurowych wersji Office'a będzie można korzystać maksymalnie na pięciu różnych komputerach (w wariancie Pro Plus), i to zarówno w Windows, jak i w Mac OS X.


Firmy, które nie zdecydują się na wdrożenie w pełni chmurowego Office'a, wciąż będą mogły korzystać z wersji standardowo instalowanej w systemie - przeznaczone dla nich wydanie nazywać się będzie Office Professional Plus 2013 (w jego skład wejdą Word, Excel, PowerPoint, Outlook, OneNote, Access, Publisher oraz Lync). Steve Ballmer podkreślał jednak, że "desktopowe" wydania Office 2013 będą dużo ściślej niż poprzednie wersje zintegrowane z chmurowymi usługami koncernu (np. Skydrive).


Microsoft na razie nie poinformował, czy planuje przygotować MS Office 365 w wersjach dla Androida i iOS - aczkolwiek rzeczniczka przyznała, że w nowym Sharepoincie pojawią się aplikacje stworzone z myślą o dominujących systemach mobilnych.


Więcej informacji znaleźć można na stronie Microsoftu.

Alcatel-Lucent rozszerza ofertę usług mobilnych w gęsto zaludnionych centrach miast

Sieci metropolitalne wymagają montowania dużej liczby niewielkich urządzeń radiowych w bardzo nietypowych miejscach. Stopień złożoności takich sieci jest przy tym dużo większy niż w przypadku sieci opartych na standardowych stacjach bazowych. Według firmy Alcatel-Lucent zadaniu temu może sprostać system lightRadio Metro Cell Express, którego najważniejszą częścią są stacje bazowe lightRadio (firmowa technologia tzw. "małych komórek") zaprojektowane w Bell Labs.

System zdejmuje z operatorów ciężar budowy sieci metropolitalnych i pozwala zmniejszyć problemy z nadmiernym obciążeniem sieci w hotspotach, napotykane przez użytkowników telefonów z aparatami HD, tabletów i innych urządzeń bezprzewodowych wymagających dużych przepustowosci i stałego dostępu do internetu. lightRadio Metro Cell Express (rozwiązanie realizowane w trybie B-O-T; Build, Operations Assist, and Transfer) jest przy tym jedną z pierwszych tego typu usług zarządzanych, opracowanych i oferowanych specjalnie z przeznaczeniem do miejskich sieci komórkowych.

Kaspersky Lab przedstawia 15 najgroźniejszych wirusów w historii

Piętnaście lat temu (26 czerwca 1997 r.) Jewgienij Kasperski założył firmę Kaspersky Lab. Początkowo liczyła 20 pracowników. Obecnie zatrudnia ponad 2 400 osób w blisko 200 krajach. Polski oddział firmy istnieje od 2001 r. i we wrześniu 2011 r. obchodził 10-lecie swojej działalności. Podczas swojej działalności, wykryła wiele najbardziej szkodliwych programów, jakie pojawiły się na świecie, w tym takie jak Cabir, Duqu i Flame.

Z okazji swojej 15 rocznicy Kaspersky Lab przygotował zestawienie 15 najbardziej szkodliwych programów w historii.


1. 1986 - pojawia się Brain, pierwszy wirus komputerowy. Brain rozprzestrzeniał się poprzez zapisywanie swojego kodu w sektorze rozruchowym dyskietek.


2. 1988 - robak Morris infekuje około 10% komputerów podłączonych do internetu (około 6 000 maszyn).


3. 1992 - pojawia się Michelangelo - pierwszy wirus, który wywołuje powszechne zainteresowanie mediów.


4. 1995 - pojawia się Concept - pierwszy makrowirus infekujący dokumenty programu MS Word.


5. 1999 - Melissa rozpoczyna erę masowych wysyłek szkodliwego oprogramowania odpowiedzialnego za ogromne globalne epidemie.


6. 2003 - pojawia się Slammer, robak bezplikowy odpowiedzialny za masową epidemię na całym świecie.


7. 2004 - pojawia się Cabir: pierwszy szkodnik typu "Proof-of-Concept" dla Symbiana; Cabir infekował telefony komórkowe przez Bluetootha.


8. 2006 - pojawia się Leap, pierwszy wirus dla systemu Mac OS X.


9. 2007 - robak Storm (znany również jako Zhelatin) zapoczątkowuje wykorzystywanie rozproszonych serwerów, za pomocą których cyberprzestępcy kontrolującą szkodliwe programy.


10. 2008 - pojawia się Koobface, pierwszy szkodliwy program, który atakuje Facebooka.


11. 2008 - pojawia się Conficker, robak, który spowodował jedną z największych epidemii w historii, atakując sieci firmowe, użytkowników indywidualnych oraz rządy w ponad 200 krajach.


12. 2010 - pojawia się FakePlayer, SMS-owy trojan dla Androida.


13. 2010 - pojawia się Stuxnet, wykorzystywany do przeprowadzania ataków ukierunkowanych na systemy SCADA (Supervisory Control and Data Acquisition), sygnalizując nadejście ery cyberwojen.


14. 2011 - pojawia się Duqu, wyrafinowany trojan, który gromadzi informacje o swoich ściśle wyselekcjonowanych celach.


15. 2012 - pojawia się Flame, wysoce wyrafinowany, szkodliwy program, który jest aktywnie wykorzystywany jako cyberbroń w atakach na obiekty znajdujące się w różnych państwach.

Kaspersky Lab: 15 najgroźniejszych wirusów w historii

Piętnaście lat temu (26 czerwca 1997 r.) Jewgienij Kasperski założył firmę Kaspersky Lab. Początkowo liczyła 20 pracowników. Obecnie zatrudnia ponad 2 400 osób w blisko 200 krajach. Polski oddział firmy istnieje od 2001 r. i we wrześniu 2011 r. obchodził 10-lecie swojej działalności. Podczas swojej działalności, wykryła wiele najbardziej szkodliwych programów, jakie pojawiły się na świecie, w tym takie jak Cabir, Duqu i Flame.

Z okazji swojej 15 rocznicy Kaspersky Lab przygotował zestawienie 15 najbardziej szkodliwych programów w historii.


1. 1986 - pojawia się Brain, pierwszy wirus komputerowy. Brain rozprzestrzeniał się poprzez zapisywanie swojego kodu w sektorze rozruchowym dyskietek.


2. 1988 - robak Morris infekuje około 10% komputerów podłączonych do internetu (około 6 000 maszyn).


3. 1992 - pojawia się Michelangelo - pierwszy wirus, który wywołuje powszechne zainteresowanie mediów.


4. 1995 - pojawia się Concept - pierwszy makrowirus infekujący dokumenty programu MS Word.


5. 1999 - Melissa rozpoczyna erę masowych wysyłek szkodliwego oprogramowania odpowiedzialnego za ogromne globalne epidemie.


6. 2003 - pojawia się Slammer, robak bezplikowy odpowiedzialny za masową epidemię na całym świecie.


7. 2004 - pojawia się Cabir: pierwszy szkodnik typu "Proof-of-Concept" dla Symbiana; Cabir infekował telefony komórkowe przez Bluetootha.


8. 2006 - pojawia się Leap, pierwszy wirus dla systemu Mac OS X.


9. 2007 - robak Storm (znany również jako Zhelatin) zapoczątkowuje wykorzystywanie rozproszonych serwerów, za pomocą których cyberprzestępcy kontrolującą szkodliwe programy.


10. 2008 - pojawia się Koobface, pierwszy szkodliwy program, który atakuje Facebooka.


11. 2008 - pojawia się Conficker, robak, który spowodował jedną z największych epidemii w historii, atakując sieci firmowe, użytkowników indywidualnych oraz rządy w ponad 200 krajach.


12. 2010 - pojawia się FakePlayer, SMS-owy trojan dla Androida.


13. 2010 - pojawia się Stuxnet, wykorzystywany do przeprowadzania ataków ukierunkowanych na systemy SCADA (Supervisory Control and Data Acquisition), sygnalizując nadejście ery cyberwojen.


14. 2011 - pojawia się Duqu, wyrafinowany trojan, który gromadzi informacje o swoich ściśle wyselekcjonowanych celach.


15. 2012 - pojawia się Flame, wysoce wyrafinowany, szkodliwy program, który jest aktywnie wykorzystywany jako cyberbroń w atakach na obiekty znajdujące się w różnych państwach.

Clickjacking Rotkit: Naukowcy znaleźli nową lukę w Androidzie

Zespół badawczy z North Carolina State University opublikował niedawno informację o luce bezpieczeństwa w systemie Android. Problem dotyczy Androida 4.0.4 jak również poprzednich wersji tego systemu.

Naukowcy zaprezentowali też rootkita wykorzystującego odkrytą lukę. Zagrożenie tego typu może być dystrybuowane jako złośliwa aplikacja, instalowana przez użytkownika i oddająca smartfon we władanie cyberprzestępców. Pokazany rootkit działa jednak inaczej niż te znane dotychczas. Nie atakuje on bezpośrednio jądra systemu operacyjnego, do opanowania systemu nie potrzebuje ani restartu urządzenia ani głębokich modyfikacji firmware.


Szef zespołu badaczy, profesora Xuxian Jiang, określa nowe zagrożenie tak: "Mamy do czynienia z bardziej wyrafinowanym typem ataku niż te, które dotychczas mogliśmy zaobserwować. Jest wręcz skrojony na smartfony. Napisanie rootkita nie było trudne zaś żadne z istniejących programów zabezpieczających nie wykrywa go."


Udostępniona na YouTube demonstracja podkreśla prostotę rootkita - pokazano jak łatwo jest z jego pomocą przejąć Nexusa S, przeprogramować ikonę przeglądarki by uruchamiała inną aplikację, a także ukrywać zainstalowane aplikacje by pozostawały niezauważone przez użytkownika.


Naukowcy pracują obecnie nad usunięciem odkrytej luki. Profesor Jiang jest inicjatorem projektu Android Malware Genome Project, szerokich badań nad zagrożeniami na Androida prowadzonych przez wiele ośrodków akademickich. Kilka miesięcy temu zespół Jianga pomógł zidentyfikować luki bezpieczeństwa a bibliotekach używanych na platformie Android przez reklamy mobilne.

Android Jelly Bean SDK już do pobrania

"Dla większości osób pierwszą okazją do kontaktu z Androidem 4.1 będzie piękny Nexus 7 [tablet zaprezentowany przez Google - red.]. Oczywiście, większość aplikacji napisanych dla wcześniejszych wydań Androida będzie na nim działała całkiem dobrze - ale przecież "całkiem dobrze" to dla nas za mało" - napisał w firmowym blogu Nick Butcher, jeden z programistów Androida.

Butcher umieścił w swoim poście m.in. wskazówki dotyczące skalowania i optymalizowania aplikacji dla Androida 4.1, dzięki którym aplikacje napisane z myślą o uruchamianiu na ekranach telefonu, powinny bezproblemowo działać i wyświetlać się również na ekranie tabletu.

Przedstawiciel Google zalecił również programistom, by nie wprowadzali w swoich aplikacjach zbyt wielu restrykcyjnych wymagań sprzętowych. Chodzi tu np. o to, by użytkownicy Nexusa 7, który nie jest wyposażony we wbudowaną kamerę tylną, mogli na nim uruchamiać aplikacje, które z kamery co prawda korzystają, ale nie jest ona niezbędna do korzystania z podstawowej funkcji danego programu.

Dodajmy, że kod źródłowy Androida Jelly Bean został już udostępniony w ubiegłym tygodniu - wraz z ROM-ami dla smartfona Galaxy Nexus oraz Nexus 7 tabletu. Google pracuje już nad aktualizacją systemu dla starszego Nexusa S, można spodziewać się, że androidowa społeczność przygotuje wkrótce własne wydania Androida 4.1 dla innych urządzeń z tym systemem.

Więcej informacji znaleźć można w blogu Android Developers.

Oracle zapowiada 88 poprawek

Przedstawiciele firmy zalecają użytkownikom jak najszybsze zainstalowanie poprawek - tym bardziej, że część błędów występuje w więcej niż jednym produkcie Oracle (wykryto je w komponentach wykorzystywanych przez różne aplikacje).

Wiadomo już, że dla flagowej bazy danych Oracle'a przeznaczone będą tylko cztery aktualizacje - aczkolwiek aż trzy z nich usuwają błędy, które mogą zostać wykorzystane do nieautoryzowanego uzyskania dostępu do danych.


22 poprawki mają usuwać luki znalezione w produktach z rodziny Fusion Middleware (osiem z nich pozwala na uzyskanie nieautoryzowanego dostępu), zaś 25 to aktualizacje dla oprogramowania z serii Oracle Sun (w tym m.in. serwera aplikacji GlassFish czy systemu Solaris).


Kolejne sześć łatek ma usuwać błędy z bazy danych MySQL (żadna z luk nie może jednak zostać wykorzystana do nieautoryzowanego pozyskania danych). Pozostałe aktualizacje usuwają błędy m.in. z oprogramowania Hyperion, Enterprise Manager Grid Control, E-Business Suite, Siebel CRM, PeopleSoft oraz Oracle Industry Applications.


Dodajmy, że Oracle udostępnia poprawki dla swoich produktów raz na kwartał (poprzedni pakiet - udostępniony w kwietniu - również usuwał 88 błędów). Do opisywania błędów firma używa branżowego standardu CVSS (Common Vulnerability Scoring System).


Więcej informacji znaleźć można na stronie Oracle'a.

Bezpłatna platforma testowa ARM w chmurze OpenStack

TryStack - jak informuje Rackspace -  jest sandboksem dla developerów, zapewniającym środowisko testowe z dwiema ostatnimi wersjami oprogramowania OpenStack - Diablo oraz Essex. Wspiera obecnie nie tylko platformę x86 ale również ARM. Ta druga określana jest, przez przedstawicieli RackSpace i OpenStack, mianem "radykalnie wydajniejszej".

W tym tygodniu projekt OpenStack obchodzi drugą rocznicę powstania, ale w ostatnich miesiącach szczególnie mocno odczuwa oddech konkurencji. Citrix - do niedawna mocno wspierający OpenStack postanowił stworzyć oddzielny projekt chmurowy open source o nazwie CloudStack. Jest on zarządzany przez Apache Software Foundation. Intensywnie rozwija się też inny konkurencyjny projekt open source o nazwie Eucalyptus.


Polecamy Centrum danych i chmura w wersji open source


OpenStack przygotowuje kolejną wersję oprogramowania o nazwie roboczej Folsom. Ma ono zostać opublikowane tej jesieni. Oczekuje się, że będzie ona zawierała opracowane przez Quantum rozwiązanie wirtualizacji sieci.

Smartfony narażają firmy na utratę danych biznesowych w takim samym stopniu, jak tradycyjne komputery

Badania pokazują, że 41% polskich przedsiębiorców uważa urządzenia przenośne za jedno z trzech największych zagrożeń IT. Pomimo tego, zdecydowana większość przedsiębiorców zamierza w najbliższym czasie wdrażać rozwiązania mobilne. Z badania 2012 State of Mobility Survey przeprowadzonego przez firmę Symantec wynika, że 47% polskich firm wdrożyło lub jest na etapie wdrażania rozwiązań mobilnych, a 85%. rozważa takie działania w przyszłości. Duży wpływ na taką decyzję firm ma poziom sprzedaży smartfonów, który w pierwszym kwartale 2012 r. wyniósł 47,5% sprzedaży wszystkich telefonów w Polsce (wg. danych IDC). Oznacza to wzrost o 18% w stosunku do tego samego okresu w roku poprzednim.

Przedstawiciele Fortune Cookie, jako jedno z zagrożeń dla bezpieczeństwa danych, wskazują na ich transfer pomiędzy aplikacją wykorzystywaną przez firmę a stroną serwerową. Według programistów, w trakcie projektowania kluczowe jest zapewnienie bezpieczeństwa komunikacji, m.in. poprzez szyfrowanie transmisji danych z wykorzystaniem protokołu HTTPS (SSL/TLS).


Zdaniem Fortune Cookie zdecydowanie większe wyzwania dla twórców aplikacji stanowi zabezpieczenie danych przechowywanych na urządzeniu. W tym wypadku jakość zabezpieczenia w większym stopniu uzależniona jest od wykorzystywanej platformy systemowej oraz użycia dodatkowych narzędzi chroniących dane. Pierwszą linię obrony stanowią tutaj tzw. bezpieczne magazyny (secure store), które umożliwiają zabezpieczenie danych przed dostępem z poziomu innej aplikacji.


Z kolei Paweł Odor (główny specjalista Kroll Ontrack w Polsce) mówi: "coraz większa liczba użytkowników przechowuje swoje kluczowe dane na urządzeniach mobilnych, co oczywiście statystycznie zwiększa ryzyko ich utraty. Choć firmy coraz lepiej dbają o dokumenty zapisane na komputerach, to zapominają, że te same strategiczne dokumenty trafiają na przykład na skrzynki pocztowe smartfonów. Tymczasem z powodu niskiej świadomości dotyczącej ochrony danych dostępnych na urządzeniach przenośnych oraz faktu, że mamy je niemal zawsze przy sobie, są one narażone na ich wyciek w większym stopniu niż tradycyjne komputery".


Według ekspertów z Kroll Ontrack, jednym z najbardziej istotnych zagrożeń z perspektywy ochrony kluczowych danych jest także fakt, iż używane przez użytkowników aplikacje często otrzymują dostęp do poufnych danych, które nie są konieczne do sprawnego działania aplikacji. Paweł Odor radzi, "aby uniknąć problemów, użytkownicy powinni dokładnie sprawdzać, czy instalowane przez nich aplikacje pochodzą z pewnych i bezpiecznych źródeł".


Wśród działań, które mają pomóc w zabezpieczeniu danych zapisanych na smartfonach, specjaliści z Kroll Ontrack wskazują także na konieczność zachowania zdrowego rozsądku w korzystaniu z internetu i poczty - podobnie jak w przypadku komputerów.

Budki telefoniczne jako hotspoty WiFi - na razie w USA

W dobie telefonów komórkowych budki telefoniczne nie cieszą się powodzeniem. Trudno się temu dziwić, skoro większości użytkowników bliżej do własnej kieszeni niż do budki z uwięzionym na kablu telefonem.

Wiele budek telefonicznych nie było od dawna naprawianych, straszyły i przyciągały element przestępczy. Władze Nowego Jorku postanowiły dać im nowe życie zamieniając je w publiczne hotspoty. Bezprzewodowy internet serwowany jest od kilku dni w 10 lokalizacjach miasta. Według zapewnień władz, ma się on sukcesywnie pojawiać w kolejnych. Usługa jest na razie bezpłatna i wolna od reklam - może z niej skorzystać każdy kto znajdzie się w jej zasięgu - w promieniu 300 stóp (ok. 91 metrów).


Pozostaje mieć nadzieję, że pomysł "chwyci" nie tylko w USA...

APC: StruxureWare Data Center Operation v7.2

IT Power Control w ramach pakietu Intel® Data Center Manager, pozwala na dostęp w czasie rzeczywistym do danych dotyczących warunków energetycznych i cieplnych w centrum danych. Platforma tworzy raporty wyszczególniające główne źródła zużycia energii, wraz z listą serwerów, które prawdopodobnie wymagają aktualizacji, mniejszego obciążania bądź wymiany. Dołączona do platformy biblioteka Genome umożliwia oprogramowaniu określenie zużycia energii bez pomocy czujników.

Wtyczka do Cisco UCS Manager poszerza możliwości narzędzia komunikowania się z zasobami innych producentów (wcześniej wyposażono w obsługę VMware Vsphere). Pozwala ona klientom Cisco UCS na konfigurację "plug and play" z automatyczną ewidencją zasobów, ostrzeżeniami, aktualnym zużyciem energii przez Cisco UCS i procesory oraz wykorzystaniem pamięci. Umożliwia też ustawienie wartości dla szaf przy uwzględnieniu fizycznych ograniczeń wydajności.


StruxureWare Data Center Operation v7.2 stanowi część pakietu StruxureWare dla centrów danych, dostępnego w celach demonstracyjnych w siedzibie firmy Schneider Electric w Rueil-Malmaison (Francja) oraz w Centrum Technologii Schneider Electric w St. Louis, Missouri (USA).

NetVault Extended Architecture - nowy produkt Quest Software do ochrony danych

Oprogramowanie umożliwia tworzenie kopii zapasowych, replikację i odtwarzanie aplikacji, a nie tylko serwerów. Produkt daje możliwość ustalania RPO (Recovery Point Objective) dla każdego elementu, niezależnie od tego czy serwery, aplikacje lub bazy danych, znajdują się on- czy off-premise, w fizycznym, wirtualnym, czy też w mieszanym środowisku.

NetVault Extended Architecture zapewnia dostęp do spersonalizowanych widoków i przepływów pracy, które przyporządkowane są bezpośrednio do określonych SLA powiązanych z każdą rolą. Rozwiązanie umożliwia walidację czy danego planu ochrony, może działać jako bramka dostępowa do chmur różnych dostawców; oraz wspiera funkcje raportowania w oparciu o role.


Oprogramowanie oferuje możliwość zdalnego działania, dzięki czemu użytkownicy mogą kontrolować zadania związane z tworzeniem kopii zapasowych i odtwarzaniem bezpośrednio z urządzeń przenośnych, takich jak np. smartfony. Firma zapowiada, że NetVault Extended Architecture będzie centralnym elementem w portfolio jej rozwiązań do ochrony danych. Pozwoli to klientom zarządzać z jednej konsoli wszystkimi technologiami tworzenia kopii zapasowych i odtwarzania (włączając takie produkty, jak NetVault, vRanger, LiteSpeed i Recovery Manager), przy jednoczesnym wykorzystaniu dodatkowych usług, takich jak deduplikacja, bramka dostępowa cloud oraz narzędzia do zarządzania harmonogramem, katalogami i politykami.


NetVault Extended Architecture zostanie udostępniony klientom do pobrania jako cienki klient bez dodatkowych opłat. Pierwsza wersja NetVault XA będzie udostępniona w drugiej połowie 2012 r. i zostanie dołączona do nowych wersji narzędzi NetVault Backup, NetVault SmartDisk i vRanger.


Warto dodać, że Quest Software stanie się częścią Della, który zaanonsował w poniedziałek zakup firmy za 2,4 mld USD. Transakcja ma zostać sfinalizowana do końca tego roku.

niedziela, 22 lipca 2012

Zamieniają budki telefoniczne na hotspoty WiFi - na razie w USA

W dobie telefonów komórkowych budki telefoniczne nie cieszą się powodzeniem. Trudno się temu dziwić, skoro większości użytkowników bliżej do własnej kieszeni niż do budki z uwięzionym na kablu telefonem.

Wiele budek telefonicznych nie było od dawna naprawianych, straszyły i przyciągały element przestępczy. Władze Nowego Jorku postanowiły dać im nowe życie zamieniając je w publiczne hotspoty. Bezprzewodowy internet serwowany jest od kilku dni w 10 lokalizacjach miasta. Według zapewnień władz, ma się on sukcesywnie pojawiać w kolejnych. Usługa jest na razie bezpłatna i wolna od reklam - może z niej skorzystać każdy kto znajdzie się w jej zasięgu - w promieniu 300 stóp (ok. 91 metrów).


Pozostaje mieć nadzieję, że pomysł "chwyci" nie tylko w USA...

Home.pl poprawia parametry hostingu

Firma zniosła ograniczenia liczby baz danych MySQL oraz PostgreeSQL dla usługi Business Server PRO (poprzednio było to odpowiednio 100 i 5 baz danych). W pakiecie Business Server można skorzystać z 5 baz danych PostgreeSQL (poprzednio opcja taka była niedostępna). W usłudze Business Server PRO zniesiono też ograniczenia dotyczące pojemności konta (obecnie nie ma limitu; poprzednio limit wynosił 200 GB).

Zmianami zostały objęte również parametry usługi Business Starter, dostępnej w ramach Linii Ekonomicznej. Pierwsza ze zmian umożliwia korzystanie z nielimitowanego pakietu transferu danych (poprzednio limit wynosił 12 tys. GB rocznie), a druga dotyczy dostępności opcji Multipoczta, umożliwiającej zakładanie w ramach jednego serwera wielu kont e-mail o tej samej nazwie i przypisanie ich do wybranej domeny. została też zmodyfikowana.


Ceny usług nie uległy zmianie. Obecnie usługę Business Server PRO w ramach promocji można kupić za 450 zł netto/rocznie, usługę Business Server za 300 zł netto, a usługę Business Starter za 150 zł netto.

15 najgroźniejszych wirusów wg Kaspersky Lab

Piętnaście lat temu (26 czerwca 1997 r.) Jewgienij Kasperski założył firmę Kaspersky Lab. Początkowo liczyła 20 pracowników. Obecnie zatrudnia ponad 2 400 osób w blisko 200 krajach. Polski oddział firmy istnieje od 2001 r. i we wrześniu 2011 r. obchodził 10-lecie swojej działalności. Podczas swojej działalności, wykryła wiele najbardziej szkodliwych programów, jakie pojawiły się na świecie, w tym takie jak Cabir, Duqu i Flame.

Z okazji swojej 15 rocznicy Kaspersky Lab przygotował zestawienie 15 najbardziej szkodliwych programów w historii.


1. 1986 - pojawia się Brain, pierwszy wirus komputerowy. Brain rozprzestrzeniał się poprzez zapisywanie swojego kodu w sektorze rozruchowym dyskietek.


2. 1988 - robak Morris infekuje około 10% komputerów podłączonych do internetu (około 6 000 maszyn).


3. 1992 - pojawia się Michelangelo - pierwszy wirus, który wywołuje powszechne zainteresowanie mediów.


4. 1995 - pojawia się Concept - pierwszy makrowirus infekujący dokumenty programu MS Word.


5. 1999 - Melissa rozpoczyna erę masowych wysyłek szkodliwego oprogramowania odpowiedzialnego za ogromne globalne epidemie.


6. 2003 - pojawia się Slammer, robak bezplikowy odpowiedzialny za masową epidemię na całym świecie.


7. 2004 - pojawia się Cabir: pierwszy szkodnik typu "Proof-of-Concept" dla Symbiana; Cabir infekował telefony komórkowe przez Bluetootha.


8. 2006 - pojawia się Leap, pierwszy wirus dla systemu Mac OS X.


9. 2007 - robak Storm (znany również jako Zhelatin) zapoczątkowuje wykorzystywanie rozproszonych serwerów, za pomocą których cyberprzestępcy kontrolującą szkodliwe programy.


10. 2008 - pojawia się Koobface, pierwszy szkodliwy program, który atakuje Facebooka.


11. 2008 - pojawia się Conficker, robak, który spowodował jedną z największych epidemii w historii, atakując sieci firmowe, użytkowników indywidualnych oraz rządy w ponad 200 krajach.


12. 2010 - pojawia się FakePlayer, SMS-owy trojan dla Androida.


13. 2010 - pojawia się Stuxnet, wykorzystywany do przeprowadzania ataków ukierunkowanych na systemy SCADA (Supervisory Control and Data Acquisition), sygnalizując nadejście ery cyberwojen.


14. 2011 - pojawia się Duqu, wyrafinowany trojan, który gromadzi informacje o swoich ściśle wyselekcjonowanych celach.


15. 2012 - pojawia się Flame, wysoce wyrafinowany, szkodliwy program, który jest aktywnie wykorzystywany jako cyberbroń w atakach na obiekty znajdujące się w różnych państwach.

Co zamiast BlackBerry?

 Pogłoski o nienajlepszej kondycji Research In Motion zostały wzmocnione przez niedawne oświadczenie przedstawicieli firmy o kolejnej już zwłoce w premierze BlackBerry 10 OS. Tym razem przełożono ją na początek 2013 roku (rok później niż początkowo zapowiadano).

Zobacz też RIM zapowiada stratę i zwolnienia pracowników


Do tego czasu światło dzienne ujrzą Apple iOS 6, Android 4.1 "Jelly Bean" i Microsoft Windows Phone 8, który według wszelkich danych ma zawierać zaawansowane mechanizmy zarządzania i bezpieczeństwa. Jest mało prawdopodobne, aby BlackBerry 10 OS mógł skutecznie odeprzeć atak ze strony trzech, potężnych konkurentów.


Firmy, chcące zminimalizować wpływ ewentualnego upadku Research In Motion na własną flotę urządzeń mobilnych, powinny już teraz przygotować swoich pracowników do korzystania z innych platform (iOS, Android, Windows Phone).


Zmiana mentalności - od komunikacji do aplikacji


Wiele firm już teraz otworzyło się na wykorzystanie smartfonów bazujących na Apple iOS czy Google Android. Odchodzenie od BlackBerry jest dostrzegalne szczególnie na rynku amerykańskim, gdzie przez długie lata sztandarowy smartfon Research In Motion był wręcz synonimem telefonu biznesowego.


Polecamy Pojedynek smartfonów i mobilnych OS-ów


Według Vishala Jaina, z grupy analitycznej 451 Research, w korporacjach zanika powoli model, w którym dominuje prosta komunikacja (poczta elektroniczna, Instant Messaging). W jego miejsce wchodzi świat rozbudowanych aplikacji mobilnych (np. dostęp do systemów ERP)- coś, do czego nigdy nie był stworzony RIM BlackBerry.


Tworzenie i egzekwowanie polityk bezpieczeństwa


Różnorodność platform mobilnych powinna zachęcić firmy do rozwijania systemów bezpieczeństwa i bezwzględnego przestrzegania przyjętych założeń. Analitycy Aberdeen Group przeprowadzili niedawno badania na grupie respondentów z 239 firm. Okazało się, że aż w 43% z nich pracownicy bez przeszkód korzystają z urządzeń mobilnych, które nie wypełniają założeń wewnętrznej polityki bezpieczeństwa.


Polecamy Korporacyjne magazyny z aplikacjami - 10 najlepszych praktyk


Wielu ankietowanych przyznało również, że ich firmach nie istnieją żadne instrukcje właściwego korzystania ze smartfonów opartych na systemach iOS czy Android. Andrew Borg, dyrektor ds. badań w Aberdeen Group, jest przekonany, że rosnące zagrożenie związane z BYOD (Bring Your Own Device) przyczyni się do szybszego wdrażania polityk bezpieczeństwa w przedsiębiorstwach.


Narzędzia zabezpieczające platformę iOS i Android


Przez wiele lat królowała opinia, że tylko BlackBerry jest w stanie zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa danych firmowych. To przeświadczenie spowodowało, że smartfon Research In Motion znalazł szerokie zastosowanie w instytucjach finansowych, placówkach medycznych, agencjach rządowych.


Od czasów premiery systemów iOS i Android sytuacja zaczęła się zmieniać. Początkowo nowe platformy nie zagrażały BlackBerry, ponieważ zawierały zbyt wiele luk i niedociągnięć. Według Andrew Borga, obecny poziom zabezpieczeń na platformach iOS i Android nie odbiega od oferowanego przez smartfon produkcji Research In Motion.


Firmy, które bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii bezpieczeństwa mogą skorzystać z całej gamy rozwiązań dedykowanych systemom iOS i Android. Niektóre narzędzia pozwalające zarządzać flotą urządzeń mobilnych oferują funkcje przekraczające możliwości BES (BlackBerry Enterprise Server).


Specjaliści działów IT, którzy rozważają przejście z BlackBerry na smartfony z iOS lub Androidem na pokładzie obawiają się również utraty części kontroli nad urządzeniami. Przykładowo, w iOS to sam użytkownik musi zgodzić się, aby jego smartfon był zarządzany przez centralę.

Microsoft na celowniku KE - za utrudnianie wyboru przeglądarki

Chodzi o porozumienie zawarte w 2009 r., w myśl którego użytkownikom systemu Windows miało być wyświetlane okno umożliwiające łatwe wybranie i zainstalowanie przeglądarki systemowej (wcześniej w Windows domyślną przeglądarką był Internet Explorer).

Microsoft do tej pory sumiennie wywiązywał się z tego obowiązku - jednak przedstawiciele Komisji twierdzą, że ekran wyboru przeglądarki nie pojawił się w Windows 7 Service Pack 1 (udostępnionym w lutym ubiegłego roku). Efekt był taki, że - zdaniem KE - "miliony użytkowników zostały pozbawione możliwości swobodnego wyboru przeglądarki".


Przedstawiciele koncernu potwierdzają, że taka sytuacja miała miejsce - ich zdaniem przyczyną był problem techniczny. Ale Microsoft podkreśla, że użytkownicy Windows 7 od momentu jego premiery mieli możliwość wybrania dowolnej przeglądarki. Co więcej - w wydanym przez firmę oświadczeniu czytamy, że ów błąd miał wpływ na użytkowników zaledwie przez kilkadziesiąt godzin, bo zaraz po jego wykryciu Microsoft przygotował i udostępnił stosowną poprawkę.


Dodajmy, że w przypadku stwierdzenia winy Microsoftu, Komisja Europejska może ukarać koncern grzywną sięgającą 10% rocznego przychodu.

Microsoft wysyła Office w chmury

Oprogramowanie, które wersję beta udostępniono wczoraj - czyli Office 2013 - będzie co prawda instalowane w systemie, ale prowadzący, zwołaną znienacka konferencję, Steve Ballmer już zapowiedział, że przyszłość Office znajduje się w chmurach. "To jest nowa generacja Office, w której podstawą są usługi. To wydanie od początku było tworzone jako rozwiązanie chmurowe" - tłumaczył szef Microsoftu.

Office 2013 ma być w pełni przystosowany do pracy na ekranach dotykowych - zarówno tych obsługiwanych wyłącznie palcami, jak i za pomocą stylusa (rysika). Oczywiście, Microsoft zapewnia, że równie wygodnie będzie się na nim pracowało wykorzystując tradycyjny zestaw mysz + klawiatura.


Ballmer zapowiedział, że nowy Office będzie preinstalowany na każdym urządzeniu wyposażonym w system Windows RT (czyli na tabletach z procesorami ARM). Na tę wersję - nazwaną Office Home and Student 2013 RT - będą składały się aplikacje Word, Excel, PowerPoint and OneNote.


Koncern będzie też wciąż oferował Office 365 - który będzie silnie zintegrowany z innymi usługami koncernu. W jego skład będą wchodziły aplikacje Word, Excel, PowerPoint, OneNote, Outlook, Publisher oraz Access.


Nowy Office 365 będzie dostępny w kilku wydaniach - m.in. Office 365 Home Premium (subskrybent otrzyma dodatkowo 20 GB przestrzeni dyskowej w usłudze Skydrive oraz pakiet 60 minut na połączenia głosowe w Skype), Office 365 Small Business Premium (biznesowa poczta e-mail, narzędzia do prowadzenia telekonferencji) oraz Office 365 ProPlus (przeznaczona dla dużych firm i korporacji). Co ważne, z chmurowych wersji Office'a będzie można korzystać maksymalnie na pięciu różnych komputerach (w wariancie Pro Plus), i to zarówno w Windows, jak i w Mac OS X.


Firmy, które nie zdecydują się na wdrożenie w pełni chmurowego Office'a, wciąż będą mogły korzystać z wersji standardowo instalowanej w systemie - przeznaczone dla nich wydanie nazywać się będzie Office Professional Plus 2013 (w jego skład wejdą Word, Excel, PowerPoint, Outlook, OneNote, Access, Publisher oraz Lync). Steve Ballmer podkreślał jednak, że "desktopowe" wydania Office 2013 będą dużo ściślej niż poprzednie wersje zintegrowane z chmurowymi usługami koncernu (np. Skydrive).


Microsoft na razie nie poinformował, czy planuje przygotować MS Office 365 w wersjach dla Androida i iOS - aczkolwiek rzeczniczka przyznała, że w nowym Sharepoincie pojawią się aplikacje stworzone z myślą o dominujących systemach mobilnych.


Więcej informacji znaleźć można na stronie Microsoftu.

ReadyNAS Surveillance - system monitoringu dla małych i średnich firm

W skład rozwiązania wchodzą trzy komponenty: system nagrywania (NVR; Network Video Recorder), urządzenia sieciowe (przełączniki) i kamery. Jako NVR wykorzystywane jest firmowe urządzenie ReadyNAS, które po zainstalowaniu dodatku wspiera nowe funkcjonalności. System nagrywania może obsługiwać do 16 kamer, w tym kamery megapikselowe i HD. Nagrania są dostępne przez przeglądarkę internetową, albo za pomocą aplikacji mobilnych na platformie iOS (iPhone, iPad) bądź Android.

Infrastrukturę sieciową reprezentują przełączniki linii ProSafe z grupy Smart i Managed, obsługujące technologie VLAN, PoE oraz QoS. System nagrywania ReadyNAS NVR obsługuje większość kamer produkowanych przez głównych dostawców rozwiązań używanych do monitorowania otoczenia.

Firma umożliwia przetestowanie aplikacji (obsługującej do 16 kamer, po zainstalowaniu jej na urządzeniu ReadyNAS) przez okres 30 dni. Po upływie tego okresu użytkownik musi wykupić jedną z dostępnych licencji.

Steve Ballmer wysyła Office 2013 w chmury

Oprogramowanie, które wersję beta udostępniono wczoraj - czyli Office 2013 - będzie co prawda instalowane w systemie, ale prowadzący, zwołaną znienacka konferencję, Steve Ballmer już zapowiedział, że przyszłość Office znajduje się w chmurach. "To jest nowa generacja Office, w której podstawą są usługi. To wydanie od początku było tworzone jako rozwiązanie chmurowe" - tłumaczył szef Microsoftu.

Office 2013 ma być w pełni przystosowany do pracy na ekranach dotykowych - zarówno tych obsługiwanych wyłącznie palcami, jak i za pomocą stylusa (rysika). Oczywiście, Microsoft zapewnia, że równie wygodnie będzie się na nim pracowało wykorzystując tradycyjny zestaw mysz + klawiatura.


Ballmer zapowiedział, że nowy Office będzie preinstalowany na każdym urządzeniu wyposażonym w system Windows RT (czyli na tabletach z procesorami ARM). Na tę wersję - nazwaną Office Home and Student 2013 RT - będą składały się aplikacje Word, Excel, PowerPoint and OneNote.


Koncern będzie też wciąż oferował Office 365 - który będzie silnie zintegrowany z innymi usługami koncernu. W jego skład będą wchodziły aplikacje Word, Excel, PowerPoint, OneNote, Outlook, Publisher oraz Access.


Nowy Office 365 będzie dostępny w kilku wydaniach - m.in. Office 365 Home Premium (subskrybent otrzyma dodatkowo 20 GB przestrzeni dyskowej w usłudze Skydrive oraz pakiet 60 minut na połączenia głosowe w Skype), Office 365 Small Business Premium (biznesowa poczta e-mail, narzędzia do prowadzenia telekonferencji) oraz Office 365 ProPlus (przeznaczona dla dużych firm i korporacji). Co ważne, z chmurowych wersji Office'a będzie można korzystać maksymalnie na pięciu różnych komputerach (w wariancie Pro Plus), i to zarówno w Windows, jak i w Mac OS X.


Firmy, które nie zdecydują się na wdrożenie w pełni chmurowego Office'a, wciąż będą mogły korzystać z wersji standardowo instalowanej w systemie - przeznaczone dla nich wydanie nazywać się będzie Office Professional Plus 2013 (w jego skład wejdą Word, Excel, PowerPoint, Outlook, OneNote, Access, Publisher oraz Lync). Steve Ballmer podkreślał jednak, że "desktopowe" wydania Office 2013 będą dużo ściślej niż poprzednie wersje zintegrowane z chmurowymi usługami koncernu (np. Skydrive).


Microsoft na razie nie poinformował, czy planuje przygotować MS Office 365 w wersjach dla Androida i iOS - aczkolwiek rzeczniczka przyznała, że w nowym Sharepoincie pojawią się aplikacje stworzone z myślą o dominujących systemach mobilnych.


Więcej informacji znaleźć można na stronie Microsoftu.

Ciekawostki Denon Artykuły biurowe Sponsoring Reklamy Cycki Sex oferty