niedziela, 1 lipca 2012

Google Docs offline, Chrome i Drive dla iOS i inne nowości

Funkcja edycji offline na razie dostępna jest tylko w edytorze tekstu - ale przedstawiciele firmy zapowiadają, że wkrótce pojawi się ona również w arkuszu kalkulacyjnym oraz aplikacji do tworzenia prezentacji, dostępnych w ramach pakietu biurowego Google Docs. Pozwala ona użytkownikom na edytowanie dokumentów bez aktywnego połączenia internetowego - później wszystkie zmiany są synchronizowane z kontem użytkownika w Google Docs.

Podczas konferencji przedstawiciele Google prezentowali również aplikację Google Drive, działającą na iPhone'ie, iPadzie oraz iPodzie Touch - zapowiedziano również, że wkrótce pojawi się jej wersja dla Chrome OS.


"W Chrome Google Drive działa jak lokalny system plików - zawartość konta użytkownika jest skanowana i indeksowana" - tłumaczył podczas prezentacji Clay Bavor, szef działu odpowiedzialnego za rozwijanie Google Drive. Bavor pokazał m.in. funkcję wyszukiwania danych w folderze zawierającym pliki graficzne - zeskanowane przepisy. Aplikacja Drive była w stanie znaleźć na nich konkretne słowa kluczowe (dzięki zastosowania systemu OCR).


Podczas prezentacji pokazano również, jak Google Docs oraz Google Drive mogą współtworzyć środowisko pracy grupowej - m.in. dzięki możliwości jednoczesnego edytowania dokumentu przez trzech użytkowników, korzystających z trzech różnych typów urządzeń.


Dodajmy, że podczas konferencji I/O Google pokazał również własną chmurę obliczeniową - usługę Google Compute Engine (IaaS), która ma być konkurencją dla Amazon Web Services EC2.

Spam w maju 2012- polski spam "eksportowany" do USA

Prawie jedna czwarta całego spamu otrzymanego przez europejskich użytkowników pochodziła z Chin (25,4%). Co ciekawe, tylko jedno państwo europejskie - Wielka Brytania na 17 miejscu - zaklasyfikowało się do rankingu regionalnego. Ponad połowa całego spamu dystrybuowanego w Europie pochodziła z Azji, a około jedna piąta z Ameryki Łacińskiej. Ciekawe również jest to, że większość spamu z Polski było kierowane do odbiorców w Ameryce.

Ranking państw, które w maju rozsyłały spam do użytkowników amerykańskich, znacznie różni się od listy europejskiej. Na pierwszym miejscu znalazły się Stany Zjednoczone, co oznacza, że jedna trzecia całego spamu amerykańskiego to "produkt krajowy". Prawie taka sama ilość spamu pochodzi z Azji. Ciekawe jest to, że ranking największych źródeł spamu wysłanego do Stanów Zjednoczonych w maju 2012 r. zawiera pięć państw europejskich - Rosję (2,7%), Wielką Brytanię (2,1%), Ukrainę (1,1%), Polskę (1,1%) oraz Niemcy (0,9%).


Żródła spamu kierowanego do EuropyWśród najpopularniejszych celów ataków phishingowych, portale społecznościowe ustąpiły miejsca instytucjom finansowym (mimo tego ofiarą około 20% wszystkich ataków phishingowych byli użytkownicy Facebooka). Wygląda na to, że oprócz atakowania użytkowników gier online oraz portali społecznościowych, cyberprzestępcy spodziewają się, że początek letnich wakacji dla szkół i uniwersytetów spowoduje większą aktywność w zakresie zakupów online. W maju udział ataków phishingowych na ten sektor znacząco się zwiększył.


Pełna wersja raportu jest dostępna w Encyklopedii Wirusów VirusList.pl prowadzonej przez Kaspersky Lab.

Kroll Ontrack rozwija katowickie centrum badań i rozwoju

Katowickie centrum R&D zostało stworzone w 2004 roku, w ramach polskiego oddziału Kroll Ontrack. W połączeniu z nowo zatrudnioną kadrą, do końca roku centrum badań i rozwoju Kroll Ontrack zatrudniać będzie łącznie niemal 100 informatyków. Do głównych zadań rozwijanego przez Kroll Ontrack działu R&D należeć będzie tworzenie oprogramowania na potrzeby odzyskiwania danych i informatyki śledczej dla światowych klientów firmy oraz testowanie rozwiązań przygotowywanych przez centralę koncernu w USA.

"Decyzja Kroll Ontrack dotycząca rozwoju działu R&D w polskim oddziale firmy związana jest zarówno z potencjałem, jaki firma widzi w zakresie doskonałego zaplecza informatycznego śląskich uczelni technicznych, jak i dobrymi doświadczeniami powiązanymi z dotychczasowym funkcjonowaniem katowickiego działu badań i rozwoju", powiedział Peter Böhret, wiceprezes ds. Usług w zakresie Odzyskiwania Danych Kroll Ontrack w Europie oraz prezes zarządu Kroll Ontrack Sp. z o.o.


Katowickie laboratorium Kroll Ontrack rozwiązuje problemy związane z awariami komputerów czy też fizycznymi zniszczeniami nośników danych (zalanie, spalenie czy mechaniczne uszkodzenie komputera). Świadczy także usługi z zakresu informatyki śledczej, związane m.in. z takimi działaniami, jak: sabotaż firmowy, nadużycia związane z przesyłaniem poczty e-mail, molestowanie z wykorzystaniem internetu czy kradzież danych z dysków użytkowników firmowych oraz prywatnych.

Toughbook CF-19: notebook Panasonica do zadań specjalnych

Toughbook CF-19 jest wyposażony w interfejs Bluetooth pracujący zgodnie ze standardem 4.0, dwurdzeniowy procesor Intel Core i5-3320 vPro, układ graficzny Intel HD 4000 i zawiera dysk twardy o pojemności 500 GB. Notebook jest też oferowany w wersjach z napędem SSD o pojemności 128 lub 256 GB. Łączność radiową obsługuje moduł HSPA+ Ericsson F5521gw, przesyłający dane z szybkością do 21 Mb/s.

Nowy produkt Panasonica wyposażono obrotowy ekran co daje możliwość korzystania jak z notebooka bądź tabletu. Notebook może pracować w tzw. trybie ukrycia. Wówczas wyłączane jest chłodzenie, podświetlenie kontrolek, głośników oraz podzespołów odpowiadających za komunikacje,co umożliwia cichą i energooszczędną pracę urządzenia. Technologia Transflective Plus pozwala na jeszcze większe zredukowanie zużycia prądu poprzez wyłączanie podświetlenia ekranu, gdy jest ono zbędne.

Obudowa urządzenia wykonana jest ze stopu magnezu i chroni jego podzespoły przed uderzeniami, naciskiem z siłą 100 kg na metr kwadratowy i upadkiem z wysokości do 180 cm. Ponadto urządzenie pozostaje odporne na działanie wody i pyłu oraz może pracować w skrajnie niskich i wysokich temperaturach sięgających -20 i +60 st. C.

Toughbook CF-19 posiada trzyletnią gwarancję i producent zapewnia 96-godzinny termin naprawy i pięcioletni dostęp do części zamiennych. Urządzenie będzie dostępne na polskim rynku od lipca 2012 roku w cenie od 18 000 zł. netto.

Klastry serwerowe firmy Colfax oparte na układach AMD z certyfikatem Cloudera

System Cloudera to platforma przetwarzania danych zbudowana z wykorzystaniem popularnego, oprogramowania typu open source - Apache Hadoop. Klaster produkowany przez firmę Colfax składa się z sześciu serwerów typu Colfax 2U CX2270-N4 (każdy serwer zawiera dwa procesory AMD Opteron 6200). Serwery pracują pod kontrolą oprogramowania Clouder Distribution wykorzystującego Apache Hadoop.

Serwer stelażowy Colfax CX2270-N4 ma wysokość 2U i zawiera 16 gniazd DIMM na instalowanie pamięci RAM (do 256 GB pamięci DDR3 333/1066/800 MHz). Serwer zawiera jedno gniazdo UIO, trzy gniazda PCI-E 2.0 x8 i osiem wnęk na instalowanie dysków twardych typu SAS lub SATA. AMD twierdzi, że tak skonfigurowany 192-rdzeniowy klaster, zawierający jego procesory, kosztuje o 40 procent mniej niż podobne klastry zbudowane w oparciu o procesory x86 produkowane przez firmę Intel.

Najszybsze superkomputery świata

Superkomputery są coraz szybsze, a co za tym idzie najwydajniejsze z nich nieustannie konkurują o tytuł najszybszego. Żeby być liderem nie wystarczy już przekroczyć 10 petaflopsów. Niedawna publikacja najnowszego rankingu Top500 (o którym niebawem napiszemy nieco więcej) wydaje się być dobrą okazją do przyjrzenia się najszybszym komputerom świata.

Zapraszamy do zapoznania się z dziesiątką najszybszych superkomputerów.


Polecamy również Facebook zdradza sekrety udanego centrum danych, zapraszamy także do zapoznania się z systemem Windows 1.0

Roamig WiFi - testy operatorskie jeszcze w tym roku

Dla firm telekomunikacyjnych rozwiązania takie jak Passpoint - których celem jest ułatwienie użytkownikom urządzeń mobilnych korzystania z sieci WiFi tam, gdzie jest to możliwe (np. w centrach miast) jest jednym ze sposobów na odciążenie sieci 3G. Do tej pory operatorzy stosowali tę metodę indywidualnie - ich klienci mogli korzystać z hot spotów WiFi, ale tylko tych należących do danego operatora. Passpoint ma ułatwić błyskawiczne i praktyczne niezauważalne dla użytkownika przełączanie się pomiędzy sieciami WiFi różnych operatorów (do autoryzowania urządzeń oraz naliczania należności będzie używana karta SIM, powiązana z konkretnym użytkownikiem)


Nową technologię intensywnie promuje Wi-Fi Alliance, która poinformowała właśnie o rozpoczęciu procesu certyfikowania urządzeń zgodnych ze standardem Passpoint (opartym na technologii opisanej w specyfikacji Hotspot 2.0). Przedstawiciele organizacji podkreślają, że mamy do czynienia z przełomowym momentem w historii telekomunikacji - chodzi o rozpoczęcie upowszechniania uniwersalnego, identycznego dla całej branży rozwiązania upraszczającego dostęp do sieci WiFi.


Wiadomo już, że pierwszymi zgłoszonymi do certyfikowania produktami są m.in. punkty dostępowe, kontrolery oraz urządzenia typu klient firm: BelAir Networks (należy do Ericssona), Broadcom, Cisco Systems, Intel, Marvell, MediaTek, Qualcomm oraz Ruckus Wireless. Kolejnym krokiem będzie rozpoczęcie testów operatorskich systemu Passpoint - we współpracy z wybranymi operatorami przeprowadzi je organizacja Wireless Broadband Alliance (WBA). Przedstawiciele obu stron spodziewają się, że ten etap rozpocznie się w czwartym kwartale bieżącego roku.


Dodajmy, że pierwsze, ograniczone, testy nowej technologii były przeprowadzane już na początku bieżącego roku - te planowane mają być jednak dużo bardziej złożone, a poza tym będą w nich uczestniczyć klienci operatorów. Będą oni mogli m.in. wybierać, do sieci którego operatora chcą się podłączyć (jeśli do wyboru będzie więcej niż 1) - przedstawiciele WBA pracują m.in. nad czytelnym systemem sygnalizowania "jakości" danej sieci.


"Można do tego celu używać różnych metod - najbardziej powszechną będzie z pewnością siła sygnału i prędkość transferu. Urządzenia obsługujące Passpoint będą potrafiły same wstępnie ocenić te parametry" - tłumaczy Tiago Rodrigues, dyrektor programu testów WBA.


Passpoint oferować ma kilka metod autoryzowania użytkowników - ale większość operatorów prawdopodobnie zdecyduje się na skorzystanie z najprostszej z nich, czyli opartej na rozpoznawaniu kart SIM. Inną popularną technologię może być EAP (Extensible Authentication Protocol) - przydatna w przypadku urządzeń, które nie są wyposażone w karty SIM (np. przenośne konsole do gier czy tablety).


Wiadomo już, że gotowość wzięcia udziału w testach zadeklarowało 37 operatorów telekomunikacyjnych I 24 dostawców sprzętu i rozwiązań mobilnych. Jako pierwsi do operacji przystąpią m.in. AT&T, China Mobile, Orange oraz Time Warner Cable, a także Cisco Systems, Ericsson i Intel.

Ciekawostki Denon Artykuły biurowe Sponsoring Reklamy Cycki Sex oferty